Wieruszów, leżące w dolinie rzeki Prosny na ziemi wieluńskiej miasteczko, istnieje już ponad 650 lat i ma za sobą ciekawą, bogatą historię, mało jednak znaną. Co ważniejsze – sami mieszkańcy Wieruszowa, dziś około 8 tys osób– nie znają jego historii. Julka i Maja, młode wieruszowianki, uczestniczki tegorocznej edycji Akademii Liderów Fundacji Świętego Mikołaja, postanowiły to zmienić. Zaplanowały szereg działań, mających na celu zaciekawienie mieszkańców, a zwłaszcza rówieśników, historią Wieruszowa.
„Chciałyśmy pokazać młodym ludziom, że historia jest ciekawa i nie musi być jedynie wyuczoną w szkole regułką. Chciałyśmy w interesujący sposób przekazać uczestnikom naszego projektu wiedzę na temat naszej okolicy, aby uświadomić ludziom, że wydarzenia które miały miejsce w przeszłości są czymś co stworzyło naszą aktualną rzeczywistość. Naszym celem jest udowodnić, że historia to coś co nieustannie trwa, a teraźniejsze wydarzenia są jedynie odbiciem przeszłości.” – mówią o swoim projekcie Julka i Maja. Dziewczyny zaplanowały: cykl spotkań dla dzieci o historii lokalnej , stworzenie mapy starego Wieruszowa z udziałem historyków, spacer po historycznych śladach Wieruszowa, konkurs plastyczny i wykonanie muralu, których motywem przewodnim będzie Wieruszów i jego losy.
Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z Julką i Mają, liderkami projektu społecznego „Zawierusz się w Wieruszowie” uczestniczkami 10., jubileuszowej edycji Akademii Liderów.
Julko, Maju, powoli kończymy tegoroczną edycję i zbliżamy się do podsumowania na Szkole Zimowej. Jak idzie realizacja Waszego projektu?
Julka: Realizacja projektu idzie doskonale! Wszystko co miałyśmy zaplanowane udało nam się zrobić.
Maja: Zorganizowałyśmy dwa spotkania z mieszkańcami Wieruszowa. Na pierwszym omawiałyśmy historię Wieruszowa, a uczestnicy tworzyli gry planszowe związane z topografią i przeszłością miasta. Na drugim odbyła się gra terenowa z poznawaniem miasta. W międzyczasie ogłosiłyśmy konkurs plastyczny. Jedyną rzeczą, którą musiałyśmy przełożyć ze względu na jesienną pogodę jest mural, którego namalowanie odkładamy na wiosnę.
Spontanicznie zorganizowałyśmy w ramach projektu sprzątanie cmentarza. Poza zaplanowanymi spotkaniami zostałyśmy poproszone o dodatkowy warsztat w szkole podstawowej, którą obie z Julką ukończyłyśmy. Spotkamy się tam z uczniami, żeby porozmawiać o Wieruszowie i jego historii.
W nadchodzącym tygodniu wyłonimy zwycięzców konkursu plastycznego. Miałyśmy nadzieję na trochę większy odzew na konkurs, ale z drugiej strony miał on sporą konkurencję a tematyka nie należała do najprostszych.

Czy Was to zniechęciło? Jak to jest, kiedy oczekiwania względem projektu rozminą się ze zrealizowaną rzeczywistością?
Maja: Nie, zupełnie nas to nie zniechęca. Działamy dalej. Zyskujemy coraz większy rozgłos, coraz więcej osób zaczyna rozpoznawać projekt „Zawierusz się w Wieruszowie” i nas jako liderki. Otrzymałyśmy też niespodziewane wsparcie od gminy i burmistrza. Burmistrz przekazał nam nagrody do konkursu plastycznego i od początku bardzo nam kibicował, a gmina na bieżąco relacjonuje nasze działania w kanałach gminnych mediów społecznościowych.
Co Was zmotywowało, żeby zająć się akurat projektem dotykającym lokalnej tożsamości, pamięci i świadomości małej ojczyzny? Skąd ten pomysł?
Julka: Kilka lat temu organizowano obchody 650-lecia Wieruszowa — było to bardzo nagłośnione wydarzenie, ale niedługo po nim, wydawało się, że nikt już o nim nie pamiętał. Że niewiele w nas mieszkańcach pozostało. W moim gronie znajomych byłam jedyną osobą, która znała ważne historycznie obiekty, więc poczułam potrzebę utrwalenia i rozpowszechnienia wiedzy o historii miasta.
Maja: Cieszę się, że wybrałyśmy taką tematykę. Myślę, że to ważne i warto historię rozpowszechniać, ale moja motywacja była bardziej osobista. Chciałam się podjąć projektu, żeby się sprawdzić w samodzielnej organizacji „od a do z”, kiedy wszystko zależy od nas. Miałyśmy oczywiście wsparcie tutorów Akademii Liderów, ale sama organizacja była tylko na naszych barkach.
Dodatkowo – prowadzenie projektu okazało się testem naszej przyjaźni w sytuacji działania pod presją. Znamy się od dzieciństwa, działamy razem w harcerstwie i już wcześniej organizowałyśmy różne rzeczy razem. Dobrze znamy swoje mocne i słabe strony, więc łatwiej było nam się dogadać. Miałyśmy moment kryzysu na Szkole Letniej Akademii Liderów kiedy przez chwilę nie potrafiłyśmy się zrozumieć, ale ostatecznie wszystko sobie wyjaśniłyśmy i wyszłyśmy z tego mocniejsze.
Julka: Współpraca w parze projektowej jest udana, a dodatkowo bardzo dobrze układa nam się współpraca z wolontariuszami. Wszyscy się dogadujemy, znamy się nawzajem. Do pomocy wybrałyśmy zaufane osoby -przyjaciół i koleżanki z harcerstwa, na których możemy polegać. Są w tej grupie dziewczyny z harcerstwa sporo od nas młodsze, a mimo to świetnie się spisują. Wiemy, że jeszcze się uczą, ale już teraz widzimy w nich przyszłych liderów.

Jakie cechy lub umiejętności najbardziej Wam pomogły w realizacji projektu?
Julka: Umiejętność organizacji, komunikacji z ludźmi i radzenia sobie w trudnych sytuacjach.
Maja: W moim przypadku łatwość nawiązywania kontaktów, a dodatkowo coś co wypracowałam w trakcie projektu - umiejętność myślenia i pamiętania o wielu rzeczach naraz. Te ostatnie miesiące nauczyły mnie wielozadaniowości i umiejętności planowania.
Czy czujecie się dziś liderkami społecznymi? Czym był dla Was udział w Akademii Liderów?
Julka: Udział w Akademii Liderów był dla mnie niesamowitym doświadczeniem! Nauczyłam się, jak działać z innymi, prowadzić projekt od pomysłu do realizacji i jak nie bać się wychodzić ze swojej strefy komfortu. Dzięki Akademii Liderów rozwinęłam umiejętność dobrej organizacji czasu i systematycznego działania, nawet przy wielu obowiązkach. Współpraca z innymi uczestnikami pokazała mi, jak ważna jest komunikacja, zaufanie i wzajemne wsparcie w zespole. Zyskałam pewność siebie, poznałam wielu inspirujących ludzi i odkryłam, że nawet małe działania mogą przynieść duże zmiany. To doświadczenie dało mi ogromną motywację do dalszego rozwoju i działania.
Maja: Pod większością słów Julii mogę się podpisać i ja. Akademia Liderów pomogła mi lepiej poznać siebie. Mogłam nie tylko zauważyć swoje słabe i mocne strony, ale i nauczyć się jak je wykorzystać w słusznym celu. Dodatkowo spotkanie z tak wieloma wartościowymi, kreatywnymi i chcącymi działać osobami, obudziło we mnie na nowo motywację do działania, która jedynie powiększała się, dzięki zdobytej na obozie letnim wiedzy. Poczucie wsparcia przy organizowaniu pierwszego własnego projektu, to coś co pozwala postawić pierwszy krok w kierunku samodzielnego działania. A to wsparcie zapewniła mi właśnie Akademia, dzięki której poczułam, że mam w sobie siłę i możliwości do działania więcej i bardziej.

Gratuluję Wam pomysłu i świetnej realizacji projektu. Mam nadzieję, że kiedyś i mnie zaprowadzą nogi do Wieruszowa i będzie dane mi się tam zawieruszyć. Wiem, że warto. Do zobaczenia na Szkole Zimowej już na początku grudnia!
Akademia Liderów to:
- 10-dniowa szkoła letnia w terminie 21-30 lipca 2025;
- Tutoring na czas realizacji autorskiego projektu: Po zakończeniu szkoły letniej, w okresie od sierpnia do listopada 2025 roku, uczestnicy będą mieli szansę skupić się na realizacji własnego autorskiego projektu przy wsparciu doświadczonych tutorów;
- Roczne stypendium w wysokości 3000 zł na rozwój pasji i talentów młodych liderów;
- 4-dniowa szkoła zimowa: Na zakończenie, w grudniu uczestnicy spotkają się na 4-dniowej szkole zimowej, podczas której będą mieli możliwość podsumowania swoich działań.
Współfinansowano ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach Funduszu Inicjatyw Obywatelskich na lata 2021-2030


