Po raz 11. prowadzimy Akademię Liderów dla młodych zaangażowanych społecznie osób. Jesteśmy z młodzieżą na szkole letniej w Pelplinie. Przed nami 10 dni intensywnej pracy, warsztatów, szkoleń i ćwiczeń.
Program zainaugurował prof. Marek Cichocki z bardzo ważnym wykładem o odporności społecznej. Profesor rozpoczął swoją opowieść od przywołania własnego doświadczenia założenia dwadzieścia lat temu rocznika filozoficznego „Teologia Polityczna”. Pierwotna intencja była dość osobista. Wraz z Dariuszem Karłowiczem nie mieli gdzie drukować swoich tekstów. Założyli więc własne pismo aby zrobić przestrzeń do debaty i móc publikować własne myśli na własnych zasadach. I choć z początku cel był dość partykularny, wykiełkowało z niego wiele kolejnych przedsięwzięć, które już takiego partykularnego charakteru nie miały i wydawnictwo stało się wspólnym dobrem. Redakcja wydała wiele książek, zorganizowała wiele spotkań, debat, wreszcie powstało całe środowisko, które wspólnie ma za zadanie prowadzić namysł nad tematami doczesnymi z perspektywy spraw wiecznych, a więc w pewien sposób udało się zmienić kawałek rzeczywistości i uruchomić „domino”, które przynosi kolejne owoce już w życiu kolejnych osób.
To doświadczenie łączy się z doświadczeniem naszych uczestników, którzy chcą realizować swoje projekty społeczne i choć mogą czuć lęk i tremę przed działaniem, być może w przyszłości, przyniesie ono takie owoce, których dziś mogą się nie spodziewać.
Wychodzenie poza partykularny interes łączy się z tematem odporności społecznej, a także kapitału społecznego. A oba te pojęcia powiązane są z zagadnieniem zaufania społecznego. Kwestia zaufania społecznego w Polsce od 20 lat nurtuje badaczy i praktyków życia społecznego. Faktycznie w badaniach wciąż wypadamy dość blado i choć coraz więcej udaje nam się robić wspólnie, międzypokoleniowo przenoszony jest lęk przed zaufaniem drugiemu człowiekowi. Skłonność do bezinteresownej pomocy może być w Polsce trudna. To oczywiście ma wpływ na osoby, które chcą coś zrobić, bo mogą spotkać się z oporem innych, niechęcią, a nawet odmową „nie, bo nie”, która niekoniecznie wypływa ze złośliwości, ale właśnie może być podszyta brakiem zaufania.
Profesor Cichocki wspólnie z młodymi liderami zastanawiał się nad tym dlaczego właśnie dziś temat „odporności społecznej” stał się tak popularny i nurtuje wiele osób. Padały bardzo ciekawe wnioski wokół tematu bezpieczeństwa, poprzez dekadenckie nastroje wśród młodego pokolenia, aż po pytania o moralność i cnotę traktowaną jako postawa, która może być zbroją pomocną aby dać sobie radę z zagrożeniami z zewnątrz. Profesor zwrócił uwagę też na to, że cywilizacje istnieją tylko dlatego, że ludzie mają wiarę w dalsze życie.
Rozmowa toczyła się wokół pytania o to, do kogo współczesny i zdezorientowany człowiek szukający odporności może się zwrócić. Od kogo wymagać odporności? Od państwa? Od społeczeństwa? Czy od jednostek?
Sporo rozmawialiśmy o korzeniach chrześcijańskich Europy i podejściu do wolności, o tym, że tym co spaja społeczeństwa jest wspólny sens, a także na ile można wymagać od ludzi aby wychodzili poza swój partykularny interes.
Wszystkie te teoretyczne rozważania są bardzo ważne dla prawdziwych liderów wspólnych spraw i są ważnym punktem wyjścia do pracy praktycznej, która czeka naszych uczestników na szkole letniej, ale także w trakcie realizowania przez nich inicjatyw społecznych.
Przez najbliższe 10 dni będziemy pracować z uczestnikami nad ich pomysłami na projekty, harmonogramami, będziemy pomagali im przygotować się do roli przewodzenia zespołu, trudnej sztuki fundraisingu i prowadzenia negocjacji, a w końcu wystąpień publicznych.

